Zgodnie z pomysłami wszystkich Mądrych tego świata kierowców winno podzielić się na 3 grupy. Do grupy pierwszej należeliby kierowcy, którzy niedawno uzyskali dokument uprawniający ich do prowadzenia pojazdów mechanicznych, których charakteryzowałby listek zielony przyklejony na tylną szybę. Grupa druga, ta najbardziej liczna zatwardziałych kierowców umiejętnie poruszających się po drogach, którzy nie byliby obdarowani żadnym listkiem. W końcu grupa trzecia, grupa seniorów, która ze względu na swój podeszły wiek charakteryzowałaby się listkiem w kolorze brązowym. Jak wyglądałaby podróż po naszych drogach z obiektywnego punktu widzenia? Osoby z liściem nie byłyby wpuszczane przed doświadczonych kierowców, bo kto przecież chciałby się wlec za jakimś zawalidrogą. A właśnie tak byliby postrzegani listkowi prowadzący. Zielony, jak sama nazwa wskazuje to nowy, który nie wie jeszcze, co, gdzie i jak, zaraz stanie na środku drogi, bo przecież, jak 50 w terenie zabudowanym to tylko 50- tak są postrzegani. Jak się ma sprawa brązowych kierowców również możemy się domyśleć: ten to pewnie zaraz dostanie zawału, wzrok już nie ten, a i pewnie już niewiele słyszy, więc też należy, czym prędzej go wyprzedzić, bo jechanie za takim może okazać się tylko problemem. Kierowca z każdej wspomnianych grup świadomy jest takiego punktu widzenia, więc dla grup listkowych dochodzi jeszcze problem wstydu towarzyszący przyklejaniu swojego liścia. Czy o to właśnie chodziło Mądrym? Czy każdy z nich jest w stanie postawić się w takiej sytuacji?  Czy liście rzeczywiście wpłyną na bezpieczeństwo na drodze, jak argumentują? Wiele lat nie było mowy o żadnych liściach w samochodach, ludzie jeździli. Pojawią się liście, ludzie nadal będą jeździć. Jednak nie o te liście chodzi, a o te jeżdżenie. Prowadzenie samochodu z rozsądkiem i kulturą jest połączeniem, które zagwarantuje nam bezpieczeństwo i szacunek na drodze. Nie przyklejajmy liści, ale uczmy się szacunku i zrozumienia dla drugiego człowieka. Tak ten kretyn, który zajechał mi drogę też jest człowiekiem, który popełnia te same błędy, co ja. Dzisiaj poprawię się ja, może jutro on. Dlatego, też nie ma się, co zbędnie denerwować na takich kierowców. Każdy jest człowiekiem i każdemu mogą przydarzyć się błędy. Nie pozostaje, zatem nic innego jak tylko przyzwyczaić się do takiej sytuacji najszybciej jak tylko to możliwe. [patrz też: lustra magazynowe, warsztat samochodowy, przyczepy samochodowe ]