Rodzice małych dzieci doskonale wiedzą, jak trudna jest jazda z dzieckiem. Malec ma swoje potrzeby, szybko nudzi się. Motoryzacja sprawia przyjemność dorosłym, ale nie dzieciom. Najmłodsi nie zdążą wejść do samochodu, a już pytają, kiedy dojedziemy, kiedy będzie przerwa i coś zjemy. Największy problem jest z małymi pociechami, które nie potrafią długo wytrzymać bez ruchu. Dziecku w samochodzie trzeba zorganizować czas. Można zachęcać do dzielenia się swoimi obserwacjami, dziecko opowiada o tym, że widzi krowę, duże samochody, zbiorniki wodne, sklepy, światła. Rodzic i dziecko mogą liczyć krowy – dziecko liczy zwierzęta po prawej stronie, rodzic po lewej. Osoba, która przez wyznaczony czas zabawy naliczy więcej sympatycznych zwierząt wygrywa. Mniejsze pociechy można zająć proponując zabawę w szukanie – polega ona na obserwowaniu otoczenia. Najpierw rysujemy na kartce obiekty, których będziemy szukać, np.: mężczyzn z brodą, ludzi niosących parasol, osób prowadzących psy na smyczy, znaku STOP.  Kto dostrzeże więcej wybranych obiektów wygrywa. Można szukać także rzeczy określonego koloru. Dla dzieci 5-7 letnich podróż samochodem lub pociągiem może być wspaniałą okazją do nauki alfabetu – mijając drogowskazy szukamy na ich określonych liter, np.” a, g, k”. Dziecko bawi się literowego detektywa, a przy okazji poznaje świat liter i nie marudzi, że chce wysiadać. Trudniejszą wersją zabawy jest odczytywanie liter z rejestracji mijanych samochodów i podawanie słów zaczynających się na dane litery. Dziecko bawi, a jednocześnie doskonali kompetencje językowe. W samochodzie mama, tata lub starsze rodzeństwo może czytać młodszemu książkę.  Idealną rozrywką w czasie jazdy jest śpiewanie. Nie ma większego znaczenia, czy będziemy śpiewać piosenki, których dziecko nauczyło się w przedszkolu lub szkole, czy też śpiewamy razem z płytą. Jeżeli chcemy mieć odrobinę spokoju wystarczy zabrać z domu plastelinę lub folię aluminiową – dziecko będzie tworzyło z nich najróżniejsze kształty i nie zauważy upływającego czasu. Skutecznie zabija nudę atrakcyjne jedzenie – ładne kanapeczki, ulubione żelki, paluszki, owoce.  Po pewnym czasie młodsze dziecko usypia w samochodzie, a kiedy się budzi, zazwyczaj jesteśmy blisko miejsca przeznaczenia. Dziecko cały czas musi mieć, co robić, nie będzie bawiło się całą drogę jedną maskotką. Dobrze jest wziąć do samochodu lub pociągu kilka rodzajów zabawek – maskotkę, samochodzik, niedużą lalkę, kolorowankę, plastelinę i proponować dziecku zmianę zajęcia. Podróż z dzieckiem nie musi być męcząca – trzeba tylko wykorzystać naturalną spostrzegawczość i ciekawość świata dziecka. [więcej w: inhibitor korozji, używane samochody, foteliki samochodowe dla dzieci ]